czwartek, 18 września 2014

Boskich B(l)ogiń czas

Gdańsk. Miasto, które, kusi ogromem zabytków, przywołuje w pamięci wiele legend. W jego centrum, na wyspie stoi szereg spichlerzy. W tym ten, zbudowany w podzięce, dla Króla Kazimierza Jagiellończyka.  Spichlerz Królewski. 
Dawny Spichlerz Królewski
Hotel jest usytuowany w sąsiedztwie Filharmonii Bałtyckiej
A parę kroków od Hotelu, można zwiedzać podziwiać statek - muzeum "Sołdek"
Niech Was nie zrazi surowość murów.  Surowa fasada kryje w swoich murach ciepłe, pełne spokoju, odcięte od gwaru miasta, idealne do wypoczynku, miejsce. W tych murach mieści się obecnie przepiękny Hotel Królewski. Widoki z okien Hotelu zapierają dech w piersiach. Pozwalają wyciszyć się, wypocząć i wszystko to w samym centrum Gdańska. Na wyciągnięcie ręki mamy Filharmonię Bałtycką, Spichlerze, nieopodal zacumowany jest Sołdek, wokół wciąż tętni życie, a jednak siedząc w hotelowej restauracji, czułam otaczającą mnie atmosferę spokoju i elegancji. 





Elegancja. To pod tym hasłem odbyło się nasze Gdańskie spotkanie. BLOGinie. Trzy miasta, trzy tematy, ten sam czas i jeden cel. Przypomnieć nam, mamom, że jesteśmy też kobietami. Spotkanie bez dzieci i partnerów. Typowo kobiece. Jeden projekt, i pięć cudownych Organizatorek. Magda i Ela, założycielki portalu Mamamoja.pl wzięły na swoje barki organizację spotkania w Warszawie. Spotkanie odbyło się w atelier sklepu Mr. Gugu & Miss Go, jego Hasłem przewodnim był Szyk. Poznań pod swe skrzydła przygarnęły Lena i Marta, znane Wam z pewnością jako Matka Wygodna i Matka Nie Wariatka. Dziewczyny postawiły na Egzotykę i zorganizowały spotkanie w Ecotropicanie. No i Gdańsk. Ania, właścicielka Gabinetu Dotyk Oceanu, stanęła na głowie, by zorganizować dla nas pełne atrakcji spotkanie w murach wyżej wspomnianego Hotelu Królewskiego
Ostatnie szlify przed relaksem ;) Przecież głodnych ich nie puszczę :D 
Byłam tam i ja. W czasie, gdy ja się relaksowałam, mój mąż, wraz z całą ekipą Kropelek spacerowali, zwiedzali i uczyli się Gdańska oczami dzieci.  Płynęli promem, bawili w piasku z budowy nieopodal Bazyliki Mariackiej,  cieszyli oczy, dłonie i ubrania gdańskimi fontannami... Tak. Przez pięć godzin mąż mój wspaniały organizował czas Kropelkom, zapewniając im bezpieczeństwo i multum dziecięcych atrakcji. Mężu! Jesteś Wielki!!  Ja w tym czasie zatonęłam w eleganckiej atmosferze Hotelu i dałam się ponieść atrakcjom przygotowanym przez Anię.  A było ich na prawdę wiele. 

Słodkości nam nie brakło
Dziewczyny się powoli schodzą :)
Wiadomo, że kobieta elegancka, tańczyć lubi i potrafi. I to od pokazu tanecznego rozpoczęło się nasze spotkanie. Ale pokaz to był nie byle jaki! Jeżeli nie tylko za naszymi plecami, ale i po drugiej stronie Motławy, zbierali się z lornetkami, kamerami i aparatami, głównie panowie, (ciekawe czemu, hmm ...) to wiadomo, że pokaz to musiał być mistrzowski.  Dziewczyny Z Elit Pole Dance Studio,  na prawdę dały czadu. Siedziałyśmy z (przepraszam za wyrażenie) koparami do ziemi, że tak można, podziwiając ich styl, szyk, siłę, zmysłowość i delikatność zarazem. Uwierzcie, że gdyby Studio było bliżej, zapisała bym się na zajęcia bez mrugnięcia okiem. Na zajęciach ćwiczą młode dziewczyny i dojrzałe kobiety. Dziewczyny z wagą motylkową i taką jak moja też ... ćwiczą babcie,  mamy i córki.  A wszystko po to, by poczuć się sobą, poznać swoje możliwości, nauczyć się siebie, rozwinąć swoją wartość, poczuć się zmysłowo i kobieco,  przełamać strach i pozbyć się stereotypów. 





Po pokazie, przyszedł czas na kawę i przepyszny tort dostarczony nam przez Torty Online. Swoją drogą, to bardzo ciekawa inicjatywa. Torty zamawia się na stronie, ale wykonywane są przez cukiernie współpracujące, znajdujące się w pobliżu danego miejsca dostawy. Oznacza to, że nie ważne, czy jesteś z Krakowa, Warszawy, Zakopanego czy Gdańska, czy chcesz zamówić Tort dla siebie, czy chcesz zrobić prezent przyjaciółce mieszkającej trzysta km od ciebie, tort dotrze świeży i nienaruszony. 




Kolejny gość, który zawitał na spotkaniu, to światowej klasy stylistka i wizażystka. Tworzy makijaże na pokazy mody, maluje gwiazdy i celebrytów, współpracuje z telewizją, a na co dzień jest otwartą, ciepłą i bardzo wesołą kobietą. Elżbieta Skoczeń uczyła nas sztuki makijażu, zdradzała swoje triki na szybki makijaż dzienny, który w kilka chwil możemy zamienić na makijaż wyjściowy, czy wieczorowy. Doradzała nam, jakie kolory wybierać, na co zwracać uwagę, by nie zaliczyć makijażowej wpadki.  Gdyby czas pozwolił, zatrzymały byśmy Panią Elżbietę chyba przez tydzień, tyle było pytań, tyle rad i tyle uśmiechów. 




Oprawą fotograficzną spotkania (i noszeniem cięższych rzeczy :D) zajmował się fotograf - Michał Belecki. Jego prace można oglądać na Insta i jego fotoblogu. Czegóż to on by nie zrobił dla fajnych zdjęć ... próbując namówić nas na spróbowanie Pole Dance, musiał do tego zadania przystąpić i on sam :D Nieeee, takiej atrakcji nie przegapiła by żadna z Blogiń ... !


Przez prawie całe spotkanie, towarzyszyły nam również dwie wspaniałe kobiety, które zajęły się naszą sferą duchową. Pani Barbara Belecka, babcia, mama, kobieta sukcesu. Tworzy cuda z filcu, biżuterię, maluje i pisze wiersze. Utalentowana kobieta z pasją, miłośniczka piękna, celebrytka sztuki opowiadała nam o tym, jak pogodzić obowiązki z pasją, o tym, że warto znaleźć czas dla siebie i jakie to dla nas ważne, byśmy nie zagubiły się w szarej codzienności.  


Pani Bożenna Grzesik to bioenergoterapeutka, tarocistka i wróżka. Szczera, otwarta na innych i chyba zawsze uśmiechnięta. Każda z nas miała okazję skorzystać z uzdrawiającej energii, dowiedzieć się co nas czeka, jakie jesteśmy i co zrobić, byśmy były jeszcze lepsze. Spotkanie i rozmowa z Panią Bożenną dały mi na prawdę dużo do myślenia.  





Pan Wincenty Docent,  to osoba, o której nie da się nie wspomnieć. Jego pasją, jest wewnętrzny rozwój człowieka. Człowiek o otwartym umyśle, wciąż poszukujący odpowiedzi na elementarne pytania o nasz byt, istnienie, poznawanie i rozumienie siebie. Pan Wincenty miał przybliżyć nam sposoby radzenia sobie ze stresem, niestety na takie spotkanie, potrzebne by było dobrych kilka godzin. Poznałyśmy jednak w skrócie źródła naszych stresów i dowiedziałyśmy się, co je powoduje. Znalazłyśmy chwilę czasu na wspólną medytację i przejście na drugą stronę naszego wewnętrznego lustra.  Wykład sam w sobie był ciekawy i pobudzał do zadawania sobie pytań, zmuszał do myślenia, przyznam jednak, że już niegrzecznie zerkałam co chwila, na brzęczący mi w torebce telefon. Tak, godzina 17 minęła dobrą chwilę wcześniej, mąż i dzieci, padnięci po pięciogodzinnym spacerze, czekali na mnie już od przeszło pół godziny i nie byłam w stanie skupić się w pełni na słowach Pana Wincenta. 


Ostatnim punktem spotkania (ale nie programu) była rozmowa na temat plastrów Nano Doktor, opartych na technologii LifeWave.  Miałam ogromną ochotę poznać bliżej tą technologię, bo plastry mają wiele zastosowań, począwszy od detoksykacji, poprzez podnoszenie poziomu energii, odmładzanie komórek, odchudzanie i wiele innych ... niestety, mój czas na relaks skończył się dobre pół godziny wcześniej i czas było wrócić, do wymęczonych i szczęśliwych dzieci, oraz najukochańszego męża. 



Mimo, że minęło już kilka dni od spotkania, ja wciąż siedzę i rozmyślam. To były cudowne, pełne szczęścia, radości i beztroski chwile. Było tak pięknie, że wciąż czuję niedosyt. Nie wiem, kiedy minęły te cztery godziny, gdzie pomknął ten czas, gdzie uciekł. Zdecydowanie trzeba tam być. Poczuć ten klimat, atmosferę ... Bloginie, to na prawdę piękna, wartościowa i godna kontynuacji inicjatywa. 



A my już knujemy, jak tu się spotkać z Panią Anią i Panią Pauliną, z Gabinetu Dotyk Oceanu, które zajmą się pielęgnacyjną stroną i zadbają o nasze piękne twarze i włosy :D 

Bossskie dziewczyny <3 Ania, organizatorka i Paulina, fryzjerka :) 
Patronami medialnym, objęły spotkanie: Blogi Mam, Czas Dzieci, Zabawkowicz, Mały Geniusz, W Roli Mamy, Łowcy Trendów, Omamiona, Chwalmy MaMy, Mamo Pracuj,  Trójmiasto

A!!! Ale nie wyszłam przecież ze spotkania z pustymi rękami! Co kryło się w dużej, płóciennej torbie? Co niosłam pod pachą? Jesteście ciekawi? O tym, napiszę już  wkrótce :D  Zdradzę Wam tylko, że o udany relaks i upominki dla blogerek zadbały takie firmy jak Czu czuWydawnictwo Zysk i SpMama po godzinachSzycie u KotyWkarteczkach.plZabawki Kreatywne Figle MigleMinka.plAster LiFandooBabyhome,  Slash dot dashKids Planet 24Pink or blue Oillan MamaOLX.PLŁowcy trendów,  Mama i jaDafiOlivo Cap Mamy kalendarzCebaCebuszkaLakmaHocko,  Lesia-rękodziełoTortyonline.plPoduszkiNatural Pharmaceuticals

Już niedługo ciąg dalszy relacji!! 

20 komentarzy:

  1. To my dziekujemy za wasze usmiechy ;-) cudnieee...czekamy na 2 czesc spostkania z Wami ...juz nie długo ;-) tylko Paulinka stanie na nogi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się doczekać :) Daj tylko znać w jakich godzinach się spotykamy, bo mąż już pyta czy dzieci może mi podrzucić :D

      Usuń
  2. Miło spędzony czas! Czekam na after :d

    OdpowiedzUsuń
  3. Nooo, widzę, że działo się, działo :) Do takiej tarocistki to i ja z chęcią bym poszła :) A te wywijańce na rurze! Kurcze, mają dziewczyny niezłe ciałka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, działo się, działo! A dziewczyny były po prostu Rewelacyjne!!

      Usuń
  4. Fajnie, że miałyśmy okazje się spotkać! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że miałam możliwość Was poznać <3
      Mam nadzieję, że spotkamy się już wkrótce!!

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Jeżeli tylko nadarzy się okazja, z przyjemnością skorzystam :)

      Usuń
  6. Wspaniała relacja ze spotkania i tak ciekawie przekazana z opisem sytuacyjnym i maleńkim szkicem historycznym. hohoho To TAaaaaaaaaaaK pisze się na blogu, to ja jestem daaaaaaaaaaaaleko w polu /ale z ogromną przyjemnością przeczytałam i mogę podglądnąć jak się TO robi/. Pozdrawiam serdecznie. Bella Jagódka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie słowa, to dla mnie zaszczyt.
      Dziękuję.

      Usuń
  7. Super Spotkanie ! :D
    Zawsze marzyłam by zatańczyć na rurze ^_^ hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę wzmocnienia ciała i rozciągania nie zaszkodzi. Nie trzeba mieć sprzętu, żeby zacząć. Pole dance to w końcu fitness.

      https://www.youtube.com/watch?v=iPUcbQkVjk8

      Usuń
  8. Na następne piszę się koniecznie !!! Widzę same super babki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że super!! Jak będą zapisy, działaj :))

      Usuń

Cieszę się z każdych odwiedzin, z każdego komentarza. Zapraszam Was do siebie licząc po cichu, że spodoba Wam się w naszym małym magicznym świecie :)