.

.

Szukaj na blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Konkursowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Konkursowo. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 sierpnia 2013

Najszkaradniejsza na świecie

Wiecie jak wygląda najszkaradniejsza łazienka na świecie?

Ci, co u mnie byli i mieli tę wątpliwą "przyjemność", no dobra - konieczność by do niej zajrzeć, na pewno wiedzą. Zlew na sedesie, sedes prawie że w brodziku a z brodzika piękny widok na nasze zachwycającej urody piaszczysto żużlowe, beztrawiaste podwórze. Widok dla nóg - bo na takiej wysokości zamieszczone jest nasze okienko że ino stopy i kolana wyjrzą - no chyba żeby w brodziku się położyć to i sami wyjrzeć zdołamy. Okienko, oprócz funkcji wietrzenia, jeśli bardzo tego chcemy, może posłużyć również jako zaproszenie dla złodzieja - szczupłego i małego (tak się pocieszam, wiecie), bo rosły chłop głowę przecisnąwszy utknie, mam nadzieję, resztę zostawiając policji. 

czwartek, 8 sierpnia 2013

Urodzinki w obiektywie :)

Dwoje dzieci, dwa torty, dwie imprezy, podwójne szaleństwo :)
Można powiedzieć że urodziny chłopców zaczęły się w niedzielę 
by skończyć się we wtorek wieczorem.
Dziś w fotograficznym skrócie. 
Urodziny moich chłopców ogłaszam jako udane!
Śmiechu mnóstwo, uśmiechów, radości, wygłupów i szaleństw nie zliczę. 
Zdjęć dużo, wspomnień jeszcze więcej!
Żałuję tylko, że niedzielne zdjęcia nie wyszły :(
Ale to nic :)
Tu zdjęć mało :D W porównaniu do ilości na komputerze ... :) 
Był i basen, zabawy w ogrodzie, szaleństwo w wodzie. 
Zabawy z balonami, całusy przytulanki i wiele wiele innych. 

środa, 17 lipca 2013

Wyprawa na koniec Tęczy

Chciałam bajkę na konkurs napisać, ale wyszła o dużo za długa, 
a że dziewczynkom tak bardzo się podoba, wstawiam ją tutaj. 

Mam nadzieję, że i wam się spodoba :)




Wyprawa na koniec tęczy

Słonko się za oknem chowa, czas przytulić do podusi
swoją główkę pełną marzeń, wszak odpocząć przecież musisz.

Zamknij oczka, foczkę przytul, ona też zmęczona jest,
bo dzień miała pełen wrażeń, chcesz to Ci pochwali się.

Mała foczka wyobraź sobie, do krainy się udała
pełnej magii i kolorów, bo ją bardzo poznać chciała.

Morze wielkie przepłynęła, pokonała tysiąc fal
by się dostać na skraj tęczy, tam gdzie jest dla foczek raj.

W trakcie wielkiej tej podróży, gdy mijała jedną z fal
usłyszała płacz syrenki i zrobiło się jej żal.

Więc oglądać się zaczęła, skąd ten płacz dochodzić może?
Może z góry się dobywa? Z boku? Nie! To z dołu może?

Fale dudnią jej nad głową i wciąż słyszy syren śpiew,
Mała syrenka na dnie morza, woła „zaplątałam się”

Foczka chwili więc nie tracąc, siły wnet zebrała swe
łapkę dała, pociągnęła i syrenka wolna jest!

Och dziękuję moja mała, bo już siły brakło mi,
mama pływać nie kazała, ja nie posłuchałam jej.

Teraz nie wiem, gdzie mój domek, jak mam drogę znaleźć mą
Foczka na to – ja pomogę, wiem gdzie twój syreni dom.

Popłynęły wspólnie, razem, tam gdzie jest syreni śpiew
Gdy dotarły – pełno szczęścia! Nikt tu nie krył swoich łez!

Mamo, bardzo cię przepraszam, że nie posłuchałam Cię
Chciałam przygód przeżyć masę, ale zaplątałam się.

Mała Foczka mi pomogła, Foczko, ja dziękuję Ci
i przepraszam, bo przeze mnie, nie dopłyniesz tam gdzie chcesz.

Nie martw o mnie się malutka, jutro też wyruszyć mogę,
Najważniejsze, że ja dzisiaj się wybrałam w taką drogę!

Że pomogłam, tak się cieszę! Chociaż mała jestem tak,
To mam siłę serca mego! A podróży mi nie żal.

Mama Małej tej syrenki, rzekła foczko – prezent mam!
Miękkość piany, świeżość morza, delikatność morskich fal,

Barwy z morza wyciągnięte, od nas, syren, daję ci
Byś już zawsze mogła w pięknej, tej pościeli o nas śnić.

Foczka piękny uśmiech dała, w zamian za ten piękny dar.
Spakowała swój plecaczek, bo do domu ruszać czas.

Teraz śpi w ramionach twoich, i o morskich toniach śni
A ta miękkość, i ten zapach, zasnąć wnet pozwolą ci.

Bo ta foczka tak malutka, bardzo mocno kocha cię,
Z tej miłości przeogromnej, co najlepsze daje ci.

Zamknij oczka, połóż główkę, o przygodach foczki śnij

Niech ten zapach i te barwy we śnie cię odwiedzą dziś.  


                                               Autor: Monika P.



Zdjęcia znalezione w google.pl
Co myślicie?
Podoba Wam się? 
Czy jednak nie bardzo?
Jestem ciekawa Waszych opinii :)
Szczerych opinii :D


Nie wyrażam zgody na rozpowszechnianie bajki w całości lub części bez mojej zgody. 

czwartek, 6 czerwca 2013

Konkurs u Playshoes!!

Ależ ciekawy konkurs znalazłam,
 coś w sam raz dla kreatywnych blogerek!!

Lubicie testować produkty?
A próbowałyście swoich sił w układaniu wierszyków?

Jesteście zaciekawione?
Wobec tego zajrzyjcie tutaj:


Ja oczywiście staję w szranki, choć poetka ze mnie jak ... 
no powiedzmy że poetką nie jestem
Ale kooocham konkursy
i testować też kocham ...
No ale mniejsza

Mam nadzieję że przyłączycie się do zabawy,
myślę, że warto :))

Kto nie znalazł odpowiedniego posta?
Kliknijcie na banerek :) On Was pokieruje ku wygranej :D

Zapraszam do zabawy!!

czwartek, 2 maja 2013

Majówki czas

Jaka powinna być dla mnie idealna majówka?
 Takie pytanie zadano na portalu Kobieta Wie Lepiej, 
w ramach konkursu  "Jak wyobrażasz sobie idealną majówkę". 
Jako że kocham konkursy (o czym wszyscy dobrze już wiecie)  
postanowiłam stanąć w szranki i odpowiedzieć na to pytanie. 

Idealna majówka? 
To dla mnie majówka rodzinna. 
Swojska, nasza, z turlaniem się po trawie, robieniem babek z piasku, 
pysznym grillem i słońcem w tle. 
Nie dla mnie hotele, nie dla mnie przepych i blichtr. 
Ja najlepiej czuję się wśród zieleni ogrodu lub przy tafli jeziora. 
W ciszy natury i w głosie dzieci, 
które w ten majowy weekend cieszą się swobodą i obecnością obojga rodziców. 
To dla mnie najlepszy relaks. 
Na świeżym powietrzu, w blasku słońca, słuchając świergotu ptaków 
i nie przejmując się niczym. 
W czasie idealnej majówki jest i czas na grilla, 
na lampkę pysznego czerwonego wina, 
na spotkanie ze znajomymi,
 na rozmowy wygłupy i hihranie się z poczynań szkrabów. 
Na rozmowy poważne i te mniej poważne. 
To czas, kiedy swobodnie mogę usiąść z dziećmi w piaskownicy
 i ścigać się z mężem kto najszybciej zbuduje największy zamek z piasku, 
to kręcenie się na karuzeli i spacer po lesie, 
a w tle pytania ... mamo - co to, tato - co to. 
Idealna majówka toczy się swoim rytmem. 
Powolna, leniwa, bez pośpiechu, bez gonitwy,
 spacerowym tempem płynąca i niosąca wiele wrażeń, tworząca wspomnienia. 
Prawdziwe rodzinne wspomnienia.


Tak, to właśnie moja idealna majówka. 
To czas z rodziną i dla rodziny. 
To chwile beztroski, zabawy w naszym rodzinnym gronie.

Okazało się, że moja odpowiedź najbardziej przypadła jury do gustu :)
Bardzo się cieszę.  Ale jeszcze bardziej cieszę się z majówki. 
Mykam więc dalej do mojej rodzinki,
życząc Wam kochani
UDANEJ MAJÓWKI!!



Więcej na:KobietaWieLepiej.pl

piątek, 12 kwietnia 2013

Firmoo - konkurs

Kochani, zapraszam zainteresowanych do fajnego konkursu :) 
Do wygrania super okularki!!
Zapraszam!!


Aby przejść do strony - kliknij w zdjęcie

wtorek, 5 marca 2013

Konkurs - Mama bloguje

Gdy mam napisać coś o sobie, zaczynam od tekstu:
 Jestem mamą na pełen etat … a właściwie na cztery etaty.
Jestem młodą 29 letnią mamą. Tak – dalej czuję się młoda. Szalona i spokojna, rozważna i romantyczna, dzisiejsza i żyjąca przeszłością. Przyszłość tworzę na bieżąco. Dopiero po urodzeniu dzieci, rozwinęłam skrzydła. Wciąż się rozwijam, wciąż czegoś szukam. Jestem bardziej otwarta i bardziej ostrożna. Teraz dopiero żyję, teraz czuję się spełniona. Choć wiele osób lubi mi wypomnieć. Nie mogłaś zaczekać ze ślubem? I z dziećmi? Nie mogłaś skończyć studiów? Nie mogłam? Mogłam, oczywiście że mogłam. Ale nie chciałam. Pragnęłam tego, co mam teraz.
Nie jestem obrazową Super Mamą, z umalowanymi paznokciami, w pięknej sukience, i modnej fryzurce prosto od fryzjera. Nie mam w domu super porządku, nie wszystkie zabawki leżą na swoim miejscu  a i prania sterta wciąż czeka na swoją kolejkę. Moje dzieci nie biegają w białych ubrankach, cichutko i spokojnie bawiąc się w swoim kąciku. Lubię pomarudzić, ponarzekać i popsioczyć. Mówię otwarcie, że jest mi ciężko i czasem nie wyrabiam. Często padam na twarz, myśląc, że już nie wstanę, że nie dam rady. Ale daję radę. I jestem z tego dumna.
Wciąż na pierwszym miejscu jest dla mnie rodzina. Najważniejsze, by dzieci byłe szczęśliwe. Nie ważne, że dziennie przebieram je czasem po cztery razy, jeżeli szczęśliwe bawią się, tworząc pejzaże miłości – farbami, kredkami lub kredą, często wyjeżdżając poza wytyczone ramy kartki. Gdy dzieci są szczęśliwe, uśmiechnięte, najedzone i mają dobre samopoczucie – wtedy dopiero jest czas na inne sprawy. Dopiero wtedy sprzątam, wtedy piorę i prasuję. Obowiązki domowe wykonuję w czasie wolnym, a bloga piszę w „międzyczasie”. Gdy karmię, lub późnym wieczorem, w ciszy, w spokoju. Kiedyś, po kryjomu pisałam wierszyki, teraz – piszę bloga. Piszę bo to kocham, piszę – by pamiętać, by da upust moim uczuciom. By poczuć się do końca spełnioną. Chwile, ukradzione tylko dla siebie, traktuję jak największy skarb. Mój blog, to moja chwila. To mój czas. To moja uczucia, moje przemyślenia , moje myśli.
Rola mamy to rola mojego życia. Czy dobrze ją zagram, okaże się w przyszłości. Na razie żyję chwilą, łapiąc każdą kroplę uśmiechu moich Skarbów. Planowanie – to dla mnie abstrakcja. To strata czasu, który mogę poświęcić moim bliskim. Więc nie planuję. Więc żyję.

Zapraszam do głosowania :)