Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rak. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 czerwca 2016

Krok

Tam, gdzie można zakreślić początek, nie zawsze, można zakreślić i koniec. Jestem, uśmiecham się, słuchając z zamkniętymi oczami muzyki, stopą wystukując rytm, co jakiś czas rzucam okiem na drzwi przy których siedzę. Nie denerwuję się, że znowu tu jestem, nie denerwuję się, po raz kolejny w tym tygodniu spędzając czas w kilkugodzinnej kolejce.

niedziela, 15 maja 2016

Milczenie.

Wkurza mnie cisza, po wszystkim. Wkurza, że nikt nie przychodzi, nie porozmawia, nie omówi ze mną tego co działo się, gdy spałam. Sprawdzają czy nie gorączkuję i wychodzą. Sprawdzają czy rana nie krwawi, zmieniają opatrunek i wychodzą. Pytam lekarki jak to wygląda, mówi że dobrze. Proszę by powiedziała jak przebiegła operacja, co zrobiono, mów że musi zajrzeć w protokół. Wychodzi. 

piątek, 29 kwietnia 2016

Sen

Potrafi być dobry. Potrafi być ucieczką. Zapomnieniem. Odpoczynkiem. Spokojem. Potrafi odsunąć myśli. Potrafi dać wyciszenie. Na chwilę odpłynąć?  Wyłączyć myśli, zastąpić nicością, chwilą bezruchu, bezdechu, bezmyślną, bez wiedzy, świadomości, że już, że zaraz, że będzie ... . Czasami ... czasami potrafi pomóc.

czwartek, 28 kwietnia 2016

Noc

https://makinghappilyeverafter.files.wordpress.com/2011/11/clean-clock-in-dark.jpg
Tyk, tyk, tyk ... sekunda za sekundą, minuta za minutą, czas biegnie. Z częściowo odsłoniętego okna, spoglądają na mnie gwiazdy. Noc przynosi ciszę. Noc przynosi sny. Nienawidzę nocy. Jeżeli zamknę oczy,  moje stopy utoną w szlamie koszmarów, jak ostatnio codziennie. Czasami zdarza się, że zasypiam wieczorem i budzę się rano - bez myśli, bez snów, wypoczywam. Przeważnie jednak liczę sekundy, wsłuchuję się w tykanie zegara, staram się skupić tylko na tym cholernym tyk, tyk, tyk ... .By nie myśleć.

czwartek, 21 kwietnia 2016

Cisza

Leżymy twarzami zwróceni do siebie Wtuleni, wsłuchani w bicie naszych serc. Gdzieś zza jego pleców słyszę, jak bawią się dzieci. Na tą minutę, na to parę sekund zamykam oczy. Słyszę ciszę, śmiech dzieci, tykanie zegara. Słyszę spokojny oddech, i bicie jego serca. Słyszę przejeżdżające za oknem auro, śpiew ptaków, szum wiatru. 

piątek, 15 kwietnia 2016

Krzyk

http://rynekisztuka.pl/wp-content/themes/_opinions/timthumb.php?src=http%3A%2F%2Frynekisztuka.pl%2Fwp-content%2Fuploads%2F2012%2F05%2FKrzyk-Edwarda-Muncha0.jpg&q=90&w=660&zc=1
Krzyczysz. Krzyczę? Krzyczysz. Nie widać. Wiem. Ten krzyk zatyka mi krtań, przeszkadza oddychać, wkurza mnie. Jak wszystko mnie wkurza. Ryzyko wpisane jest w życie, życie wpisane jest w śmierć, drogi, jaką idziesz, nie jest w stanie poznać nikt bo nikt nie zna przyszłości, tylko On. 


czwartek, 31 marca 2016

Początek

Jak znaleźć początek historii? Gdzie wstawić chorągiew z napisem start? 15 lat wcześniej, gdy po raz pierwszy przyszło mi się zmierzyć ze strachem? 10 lat temu? Gdy po raz drugi przechodziłam tą drogę? A może jesienią zeszłego roku, gdy tak po prostu, tak mimochodem, rejestrując męża do lekarza, wspomniałam w rejestracji, że już chwilkę nie widziałam mojego onkologa? Głupia myśl, ot tak, świtająca w głowie. Cholera, muszę sprawdzić, w końcu już czas by po raz kolejny sprawdzić, upewnić się ze jest ok? Kilka miesięcy oczekiwania, standardowo, nie czuję, żeby działo się coś złego. Czuję, że czas najwyższy iść, sprawdzić, wiem, że muszę, że teraz ... myśl. Myśl -  to ona jest początkiem. 

środa, 30 września 2015

Droga do ...

"Drogi pamiętniku. Dzieje się coś, co dziać się chyba nie powinno. Czuję coś, czego chyba nie powinnam czuć. Boję się.   Może panikuję, może to normalne, może tak po prostu rosnę, ale to, co czuję pod palcami, w czasie kąpieli ... to chyba wciąż jest. To chyba wciąż rośnie. To się chyba wciąż zmienia ... . A jeśli umrę?"