Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pokój dzieciecy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pokój dzieciecy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 lutego 2016

Z Lego w krainie wyobraźni

Walają się po domu. Wyłażą spod łóżka w najmniej odpowiednim momencie. Bywają w kuchni, łazience i pod prześcieradłem. Potrafią polować na chwilę romantycznego uniesienia by dziabnąć w piętę, lub przelecieć w złości przez cały pokój trafiając nas w głowę, bo nie chciały współpracować ... .  A jednak, to że są, to, jak działają na dzieci, jak wpływają na pracę zespołową, kreatywność, stawia je na pewno w rankingu zabawek, o których warto pomyśleć, tworząc kąt dla malucha. 

piątek, 29 sierpnia 2014

Między jawą a snem

Nie da się nie uśmiechnąć patrząc na ich spokojne, pogodne twarze. Choćby dzień był nie wiem jak ciężki, gdy przychodzi ta pora siadam koło nich z rozrzewnieniem i patrzę. Chłonę ich spokój, chłonę ciszę, chłonę te obrazy jak gąbkę i uśmiecham się sama do siebie, ciesząc się, że mam ich wszystkich.


czwartek, 18 kwietnia 2013

Naklejeczki :)

Szalony dziś dzień i myśli tyle goni po głowie,
 że tak na prawdę nie wiem co napisać ... 

Jest jedna rzecz, 
o której miałam napisać wczoraj, 
jednak z racji chorowania Roksanki 
(dziś po chorobi nie ma już śladu ale to inna sprawa ) 
i ogólnie szalonego dnia - nie pisałam. 

Chciałam bardzo podziękować za uroczy upominek jaki dostałam od 



Otóż, otrzymałyśmy przepiękne naklejki ścienne. 


Uwielbiam takie gadżety. 
Dzięki nim dziecięcy pokoik może zamienić się w to, co tylko nam,
lub dzieciom oczywiście, się marzy :)
Wystarczy na prawdę kilka naklejek, i ściana w dziecięcym pokoju staje się barwna i kolorowa.
Naklejki są rewelacyjne, dziewczyny, a najbardziej Roksana - przeszczęśliwe :)


Prawdą jest że naklejki są rewelacyjne!! 
Już cztery razy zmieniały swoje miejsce i dalej się kleją, dalej można je odkleić, a co najważniejsze - schodzą bez farby :)



Bardzo dziękujemy!!!

czwartek, 28 marca 2013

Potrzeba spełnienia

Każdy z nas odczuwa potrzebę spełniania się. Spełniania się na różnych płaszczyznach życia i w indywidualny dla siebie sposób. Jest to potrzeba samorealizacji, dążenia do satysfakcji i wzrostu poczucia własnej wartości. 

A jak spełniają się dzieci?
Na milion różnych sposobów. Jeżeli kochają taniec, będą tańczyły w każdym dostępnym miejscu, jeżeli kochają śpiewać - będą prezentować swoje umiejętności wokalne każdej napotkanej osobie która zechce (lub niezbyt jasno wyrazi że nie chce) ich wysłuchać. 

A jeżeli kochają malować? 
To i rysunki będą wszędzie. 

Moje dziewczynki kochają robić to wszystko. 
Uwielbiają, gdy się na nie patrzy, podziwia, oklaskuje u pochwala. 
Ale droga do tego nie zawsze jest dla nas, rodziców, zrozumiała. 

Tysiące razy mówi się dzieciom, nie rób tego, nie rób tamtego. Ale jeżeli uparciuchy coś sobie postanowią,  to nie ma zmiłuj. U mnie, najwyraźniejszym tego przejawem są wiecznie pomalowane szyby, podłogi i ściany.
Kartka jest fajna, ale mała. Duża kartka też jest fajna, ale nieporęczna.
 Jak więc najlepiej przedstawić to co w duszy gra? 
Gdzie jest taka powierzchnia, która daje nieskończone dla dziecka możliwości twórcze,
 jest wygodna w użytkowaniu 
i starcza dla więcej niż jednej osoby na raz?


















Tak, to ściana właśnie :) Jest pionowa, więc nie muszę sięgać i kombinować ...
Jest duża, więc nie ograniczają mnie  ramy kartki.
Kolejny plus? 
Wiem że siostra mi nie przeszkodzi, ściany spokojnie wystarczy dla dwojga ...
A że zamiast ścian na dole moje dziewczyny wolą piękną żółcień ściany powyżej ... 
no cóż, nie będę się kłóciła, 
bo z pewnością na żółtym lepiej widać niż na czerwonym ...

















Tak, moje dziewczyny kochają malować po ścianach ...
nie straszny im gniew rodziców,
chwila w kącie to tylko mała przerwa w twórczości
a i nieraz jeszcze bonus dostaną bo
wodą po ścianie rodzice pozwalają pomazać :P
a mokre gąbki i ścierki również bardzo kochamy:)

To jak ujarzmić małe artystki, nie gasząc w nich potrzeba wyrażania się przez sztukę?
Zwłaszcza, że najczęściej potrzeby takie ujawniają się, 
gdy rodzice zajmują się przedświątecznymi pierdołkami, yyy, porządkami?

czwartek, 14 marca 2013

Zamiast spania o spaniu rozmyślania



Wiecie, doszłam dziś do wniosku, że nie mam pojęcia, jak będę kładła spać moich chłopców gdy wyrosną z łóżeczek!! 

Oni mają już po siedem miesięcy, Oskarek przymierza się do raczkowania, a m brak koncepcji i pomysłu. 

Jedno łóżeczko mogłabym przekształcić na łóżko dziecięce, ale drugie już takiej funkcji nie ma. Wersalka, czy kanapa będą chyba zbyt wysokie ... i jestem w kropce. Tak, wiem, jeszcze mam sporo czasu żeby o tym pomyśleć ... ale martwi mnie ten brak koncepcji ... 

. Macie jakieś pomysły? 
Sugestie? 
Miejsca w pokoju dużo nie ma, piętrowe łóżko na razie odpada. 
Więc zamiast spać, siedzę i rozmyślam, co wykombinować,
 by było praktyczne, niedrogie, 
a przede wszystkim  bezpieczne i wygodne dla moich chłopców :) 
No i oczywiście estetyka . 
To też jest dla mnie ważny aspekt. 
Wiem, wymagania mam duże, ale cóż zrobić ...
 taka już jestem, że bym chciała dużo, dobrze i jak najtaniej. 
I jak najlepiej oczywiście, 
żeby dzieciaczki miały duużo miejsca na zabawy.